Kim był Rozitsky? Cz.2

Na zdjęciu buty Paulino Alcantary, który zaczynał karierę w Barcelonie w czasie, gdy grał w niej Rozitsky.
Orzeł Królewski
Adam Węgłowski, Focus Historia nr 1/2010
W.R. JEDNAK MA IMIĘ – 1:1
W zalewie rozmaitych wersji nazwiska piłkarza (od Rociskiego do Rozitskina) wypada chyba poprzestać na tej uznanej już przez muzea w Barcelonie i Madrycie: Rozitsky. Rozitsky dokładniej W. Rozitsky. Postanawiam jednak za wszelką cenę rozszyfrować imię tajemniczego pana W.R. Klucz do zagadki może znajdować się w internetowych archiwach „El Mundo Deportivo, La Vanguardii z lat 1911-1915.
To iście benedyktyńska praca. Na dodatek zamiast imienia znajduję inne – choć też ciekawe – wątki. Na przykład, że Rozitsky nie tylko grał, ale i w razie potrzeby także sędziował. Poza tym występował w zawodach lekkoatletycznych!* Nie tego jednak szukam…
Kiedy bliski już jestem rezygnacji, następuje przełom. W trzech numerach La Vanguardii - z 26 października 1912 r. oraz z 31 sierpnia i 1 września 1913 r. - znajduję imię Rozitsky'ego: Walter! Nie ma wątpliwości, że chodzi o tę samą osobę. Choćby dlatego, że pojawia się w kontekście transferu do Madrytu!
Żałuję jedynie, że to Walter, a nie Wojciech czy Władysław. Wtedy praktycznie moglibyśmy być pewni polskich korzeni piłkarza. Walter zostawia wszak otwartą furtkę dla wielu narodowości...CZŁOWIEK BEZ KRAJU – 1:2
Pamiętając, że w jednej z gazet nazwano go graczem niemieckim, zastanawiam się, czy może jednak to muzeum w Barcelonie ma rację? Może Walter Rozitsky był czystej krwi Niemcem?
Nie zapominajmy, że w owym czasie Polska de facto nie istniała. Każdy Polak z zaboru pruskiego mógł więc być uważany za Niemca. Tak też mogli to odnotować w Barcelonie. Dlaczego w Madrycie zrobiono inaczej? Może w 1914 r., w obliczu I wojny światowej, Walter Rozitsky zaczął podkreślać prawdziwe pochodzenie?
Ale to nie koniec tego galimatiasu. Mniejsza nawet o wspomnianego wcześniej „Rozitskina”, wskazującego na ewentualne korzenie rosyjskie. Wersja taka pojawia się tylko raz i zapewne jest pomyłką. Gorzej, że w rozpowszechnionych w internecie biogramach natrafiam na informacje o domniemanym szwajcarskim pochodzeniu Rozitsky'ego. Także polski historyk futbolu Andrzej Gowarzewski twierdzi, że W.R. trafił do Hiszpanii ze Szwajcarii. A tam z kolei mógł zawędrować z Austro-Węgier, w których nie brakowało np. Czechów (rodaków wspomnianego wcześniej Tomasa Rosicky’ego).
Ponieważ nie spotkałem żadnych konkretnych dowodów potwierdzających tę tezę (a i nic nie wiadomo mi o tym, aby nasi południowi sąsiedzi czynili jakieś poważne zakusy na Rozitsky’ego), sprawa pozostaje nierozstrzygnięta. Na moje zapytanie w kwestii W.R. nie odpowiedział też niemieckojęzyczny szwajcarski fanklub FC Barcelona, dla którego krajan w Barcy i Realu też pewnie byłby łakomym kąskiem.
Dzięki pomocy bliźniaczego wydania „Focusa Historia” z Hiszpanii w sukurs przychodzi mi Fernando Urra Goni - dziennikarz sportowy, wyspecjalizowany w historii futbolu. Najpierw usiłuje skontaktować się z twórcami hiszpańskiej strony, na której niejaki „Rozitsky” jest Szwajcarem. Jednak bez efektu. Potem, z lepszym skutkiem, jeszcze raz puka do drzwi historyków w Madrycie i Barcelonie. „To naprawdę dziwna historia - pisze potem do mnie. - Dla FC Barcelony Rozitsky jest Niemcem, dla Realu Madryt Polakiem, a paszport ma francuski!”. Hiszpański dziennikarz pociesza mnie, że w dokumentacji w Madrycie W.R. konsekwentnie występował jako gracz z Polski. Może więc był polskim emigrantem z Francji W niektórych biogramach Rozitsky’ego można znaleźć informację, że grał wcześniej w Le Havre. Z pytaniem tym zwracam się więc do Bruno Merciera, autora monografii „Havre Athletic Club (1872-2002)”. „HAC to najstarszy klub we Francji. Dysponuję wszystkimi jego składami od roku 1900. Dokładnie przestudiowałem historię klubu, ale w żadnej podstawowej jedenastce nie znalazłem takiego zawodnika” - odpowiada Mercier.
Zaznacza, że ewentualnie Rozitsky mógłby pojawić się w składzie B albo wśród juniorów, ale nigdy nie natknął się na jego nazwisko.*Jego nazwisko można znaleźć wśród zawodników startujących w biegu na 100m przez płotki oraz w skoku wzwyż. Zresztą W.R. to nie wyjątek. Przypomnijmy, że polski olimpijczyk Wacław Kuchar był jeszcze bardziej wszechstronny.
To druga część artykułu o Rozitskym. Pierwsza część tutaj.
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji.








czyli jakiej on w koncu byl narodowosci? byl takim obraniakiem, czy podolskim?
emigrantem? pod zaborami chyba nie wydawano polskich paszportow? w kazdym razie kolejnym tropem jest francja